[Recenzja] Miuosh - Piąta Strona Świata (2011)
Śląsk – jeden z głównych obozów polskiego hiphopu. Właśnie stąd pochodzi Miuosh – raper utalentowany, lecz często niedoceniany. 15 kwietnia miała miejsce premiera jego trzeciego albumu pt. „Piąta strona świata”. Podchodząc do tego materiału spodziewałem się utworów lekko mieszanych z reggae, tak jak na poprzednich produkcjach, jednak zostałem miło zaskoczony.

Najnowsze dzieło Miłosza to bardzo mocna, RAPOWA pozycja. Każdy z 16 tracków to coś więcej niż słowo i bit, to tworzenie relacji między artystą a słuchaczem. Z każdą minutą poznajemy życie i problemy z jakimi boryka się 25-latek, jego przeszłość i plany na przyszłość. Ukazana jest radość z tworzenia, a tego brakuje wielu raperom. Muzyka zmieniła się względem poprzedniego albumu zatytułowanego „Pogrzeb” – jest lżejsza i lepiej wpada w ucho. Bitami zajęli się Emdeka, Bober i Zeus. Według mnie to dobry wybór, podkłady idealnie pasują do stylu Miuosha.
Bez intra i outra, 50 skitów i powtarzania refrenu kilkanaście razy. Dostajemy 16 tracków, nieco ponad godzinę twórczości. Można twierdzić że to mało, ale w zupełności wystarcza żeby zauważyć progres artysty i pracę jaką włożył w nowy album. Zaczynamy utworem „Więcej niż możesz” o rap scenie i swoim życiu. Drugi track to tytułowa „Piąta strona świata” który jest rozmyślaniem nad Śląskiem i jego obecną sytuacją z udziałem Jana Skrzeka. Kolejne utwory to: „Coraz więcej” – atak na podziemie, „Chronos” wspomnienie o początkach rapowania, „Jesteśmy” o ludziach związanych z rapem, „Anioły” i „Dalej” o polskiej rzeczywistości, „Pluje na to” z Onarem i Młodym o zawiści. Jako dziewiąty usłyszymy „Patos” – ciekawy utwór, w którym raper pokazuje jak widzi hiphop, oraz co chce zdziałać swoją muzyką. Następnie „Nic za darmo” o tym że wszędzie jesteśmy omamiani przez pieniądze, „Ta ziemia” o życiu, „Każde” – utwór o drodze z hiphopem. Dalej „Puzzle” – mocny track o tym, że życie nie jest usłane różami, „Nie muszę” o byciu sobą i tworzeniu muzyki jaką się kocha. Przedostatni usłyszymy „Zanik” o zatraceniu wartości we współczesnym świecie. Album zamyka „Nie zapomnij skąd jesteś” – patriotyczny kawałek z Paluchem i Jr. Stress’em. Warto przypomnieć, że każdy artysta zamieszkuje inne miasto i obszar, więc nie jest to regionalne nagranie. Katowice, Poznań i Lublin na jednym tracku – muzyka łączy.
Choć Miuosh prezentuje równym poziom we wszystkich nagraniach, to według mnie nieco wybijają się „Anioły” i „Zanik” - mocne refleksyjne teksty połączone z interesującymi bitami. „Piąta strona świata” to album który zapada w pamięć i nie pozwala po przesłuchaniu odstawić na półkę. Do tego się albo bardzo często wraca, albo słucha bez przerwy. Na pewno zajmie miejsce na liście moich faworytów na płytę roku.
Autor:
Marcin Kędzior(m.kedzior95(at)gmail.com)
Dodano dnia 2011-06-23